Strona wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na komputerze Użtkownika. Więcej szczegółów w Polityka prywatności





Strona główna > > Porady kulinarne

Jak rzucić palenie i nie przytyć?

O szkodliwości palenia nie trzeba chyba nikogo przekonywać.
Doniesień naukowych na ten temat jest bardzo wiele, zresztą każdy kto ma do czynienia z dymem tytoniowym, wie o jego niekorzystnym działaniu na skórę, zęby, ogólne samopoczucie, kondycję. Po latach kontaktu z nim, dochodzą troszkę poważniejsze dolegliwości, dym papierosowy jest niezmiernie szkodliwy dla układu oddychania, prowadzi do chorób serca, dowiedziono, że zwiększa ryzyko zachorowań na raka.

W chwili gdy poważnie myślimy o rozstaniu z niechlubnym zwyczajem palenia papierosów o tym wszystkim zapewne już wiemy.
Wiemy również doskonale o tym, że dym który szkodzi naszemu organizmowi, obciąża nas również pod względem finansowym.
Palenie papierosów jest nałogiem, nałogiem trudnym do pokonania, nie oznacza to jednak wcale, że niemożliwym.

Dlaczego rzuciłam palenie ?

Bo dym przestał mi przeszkadzać. Bo "pachniałam" nim ja i całe moje otoczenie, bo nie można było od niego uciec.
Tak zaczął się stopniowy proces wewnętrznego buntu i mobilizacji.
Musimy wiedzieć o jednym : jeśli sami siebie nie zmobilizujemy, jeśli sami nie będziemy bardzo chcieć, nie rzucimy palenia. Nałóg nas pokona.
A przecież warto rzucić, dla zdrowia, dla rodziny, otoczenia i wreszcie - dla pieniędzy które bezsensownie przepalamy.
Tak naprawdę powodów jest miliony a dla każdego pojedynczego, i wszystkich razem - NAPRAWDĘ warto rzucić.

Jak rzuciłam palenie?

Z dnia na dzień. Pomogły mi tabletki "Tabex" (na receptę), dla mnie rewelacyjne,
choć tak naprawdę w dalszym ciągu - to mobilizacja, samozaparcie jest najważniejsze.
Tak naprawdę nieważne po jaki środek sięgniemy, najważniejsze są efekty. Przez parę dni unikajmy (o ile to możliwe)
rzeczy które kojarzą nam się w sposób wyjątkowy z paleniem tytoniu np. imprezy, spotkania przy piwie, kawa, nerwowe sytuacje oraz sytuacje w których
w danej chwili zawsze sięgaliśmy po papierosa. Nie przeciągajmy jednak zbyt długo momentu kiedy będziemy musieli z danymi sytuacjami się zmierzyć.
Wróćmy do nich od razu jak tylko poczujemy się silniejsze.
W między czasie szukajmy wsparcia u osób bliskich, rodzinie, przyjaciołach.
Tak naprawdę palenie to kwestia wyboru - chcę wydawać pieniądze na coś co być może prowadzi mnie do strasznych i bolesnych chorób? To pytanie warto sobie zadać.

Dlaczego tyjemy po rzuceniu palenia?

Każdy wie, że rzucenie palenia powoduje dość przykry (szczególnie dla kobiet:)) efekt uboczny - niechciane kilogramy.
Dzieje się tak z dwóch powodów (głównie).
Po pierwsze brak "dopalacza" jakim jest dym papierosowy może nam zwolnić przemianę materii.
Po drugie - brak papierosa powoduje, że nieustannie "czegoś nam brakuje", coś by się przekąsiło, zjadło i najczęściej zjadamy - chipsy, paluszki, orzeszki.
Nadmiar kalorii to niestety prawie zawsze nadmiar kilogramów.

Jak rzucić palenie i nie przytyć ?

  • Pamiętajmy, że rzucanie palenia jest w tej chwili priorytetem. Jeśli nawet zdobędziemy kilka
    kilogramów, zawsze można powalczyć z nimi po rzuceniu nałogu.
  • Bardzo często jednoczesne rzucanie palenia i stosowanie diety odchudzającej jest zbyt dużym wysiłkiem. To nie znaczy jednak, że ma nam przybyć z tego powodu
    20 kilogramów, bo z taka cyfrą niełatwo potem walczyć.
  • Starajmy się hamować napady apetytu przekąskami na bazie sałaty oraz innych warzyw. Bez wyrzutów sumienia sięgnijmy po owoce (jabłka, mandarynki raczej niech
    to nie będą kaloryczne banany czy winogrona), zrezygnujmy z ziemniaków, makaronów i tłustych rzeczy. Jedzmy potrawy lekkostrawne, drób, serki wiejskie,
    na pewno dobrym pomysłem jest korzystanie z przepisów diety
    Dukana
    .
  • Przez okres rzucenia palenia warto prowadzić notes co i o której zjedliśmy, pozwoli nam to na ewentualne przeanalizowanie popełnionych błędów i kontrole nad
    tym co jemy.
  • Raz dziennie, najlepiej na śniadanie, warto sięgnąć po pieczywo pełnoziarniste. W moim przypadku pełnoziarnisty chleb Schulstad pozwolił na uregulowanie
    problemów związanych z wizytą w łazience :), a trzeba przyznać, że próbowałam - bez skutku - z wielu preparatów dostępnych w aptece.
  • Warto znaleźć sobie w tym czasie dodatkowe zajęcie, najlepiej związane z ruchem. Może to być rower, aerobik, basen - raz, że zajęci (ja np. poza siłownią
    układałam puzzle) zapomnimy o paleniu i jedzeniu, dwa, że popracujemy nad kondycja i spalimy kalorie.

Tak jak w przypadku rzucenia palenia tak i w przypadku zachowania dobrej sylwetki to nasz wybór, czy wolimy być zdrowe i sprawne a przy okazji dobrze się czuć we
własnym ciele czy ważniejsze jest dla nas zawartość talerza.

Jak widać wszystko jest kwestią zależną od nas, prawdą jest więc stare przysłowie, że jesteśmy kowalem własnego losu.
mewa80 | Czytano 50962 razy | 02-11-10 |